Inauguracyjna kolejka Beskidzkiej Ligi Biznesu 2026/2027 za nami i emocji nie zabrakło. 21 września odbyły się cztery mecze, a wynikowe tabele pokazują, że o gole w tej lidze nie trzeba się martwić.
Wieczór otworzyły dwa spotkania rozegrane o 18:30. W pierwszym z nich Malko-Met/VSystem zdominował Gamma Venture, wygrywając 12-3. MVP meczu Roman Bajor trafiał trzykrotnie, tyle samo bramek dołożył Łukasz Wilk, a listę strzelców gospodarzy uzupełnili Wojciech Czarnynoga, Michał Wieczorek, Szymon Kocoń, Łukasz Filipski i Krzysztof Dudek. Dla Gamma Venture dwie bramki zdobył Bartosz Kus, jedną Bartłomiej Pachuła.
Prawdziwy festiwal strzelecki zafundował jednak Murapol SA, który pokonał Radio BIELSKO aż 29:6. Liderem ofensywy okazał się Dawid Kowalczyk z ośmioma golami na koncie, tuż za nim uplasował się Kamil Kowalczyk, który siedmioma trafieniami przypieczętował tytuł MVP spotkania. Bramki dokładali też Mateusz Ciosek (4), Michał Brańka (4), Kacper Rusin (3) oraz Tomasz Stanisławski, który przy jednym golu zaliczył aż sześć asyst. Między słupkami stał Grzegorz Juraszek, który mimo skompletowania jednego trafienia musiał sześć razy wyjmować piłkę z siatki, co również pokazuje, że Radio BIELSKO potrafiło się "odgryźć" bardziej doświadczonej ekipie.
O 19:20 Wissdom pokonał TI Automotive 11:7. Najskuteczniejszy dla Wissdomu okazał się Jakub Caputa z pięcioma trafieniami, wspierany bramkami Kamila Żmijana i Łukasza Wrzeszcza. TI Automotive długo trzymało tempo dzięki hat-trickowi Oleksandra Vovka, ale to nie wystarczyło do odwrócenia losów spotkania.
Kolejkę zamknął wieczorny hit o 20:00, w którym Uniwersytet Bielsko-Bialski rozstrzygnął pojedynek z Hutchinsonem na swoją korzyść 14:4. Show skradł Mateusz Kuchnia, autor sześciu trafień i zasłużony MVP spotkania, a formę strzelecką prezentował też Vladimir Korotkov z trzema golami. Po stronie Hutchinsona bramki dzielili między siebie Michał Zieliński, Jan Winkiel, Tomasz Łoboz i Przemysław Osierda, ale to zdecydowanie za mało, by nawiązać walkę z rozpędzoną maszyną gospodarzy.
Pierwsza kolejka Beskidzkiej Ligi Biznesu pokazała, że w tym sezonie o nudę nikt nie będzie miał pretensji. Już teraz można się spodziewać, że kolejne starcia przyniosą równie strzelecki show.








